Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA: Puławska 233,
02 - 715 Warszawa
Czy masz spisany testament?
W poprzednich trzech odcinkach omówiłem w sposób najbardziej przystępny, jak potrafiłem dziedziczenie w rodzinie, gdy jesteśmy osobą samotną, bezdzietnym małżeństwem oraz małżeństwem posiadającym nieletnie potomstwo.
Starałem się pokazać pułapki na jakie narażają się nieświadomie dorośli ludzie pozostawiając dziedziczenie ustawowe.
Zawsze ludzie dzielili się, dzielą i będą dzielić na takich, którzy pozostawiają wszystko losowi (słynne powiedzenie Polaków: Bóg tak chciał) oraz ludzi, którzy też wierzą w Boga ale starają się sterować swoim losem za życia, a także wpływać na to co się może wydarzyć po ich śmierci.
Niestety tych drugich jest znakomicie mniej.
Dlatego też, jak pokazuje najnowsza historia Polski, w ostatnich latach wiele majątków trafia po śmierci właścicieli - i wbrew ich woli - w zupełnie inne ręce niż by się mogli tego spodziewać.
Jeszcze gorsza sytuacja niż w rodzinie może się przydarzyć, gdy ojciec lub matka zakładają działalność gospodarczą próbując swoich sił, jako początkujący biznesmeni i zupełnie nie myślą na jakie perturbacje narażają współmałżonka, gdyby ich nagle zabrakło.
Od kilkunastu lat nastąpił w Polsce lawinowy wzrost firm rodzinnych. Z reguły opierają się one na jednym „filarze” – jest nim z reguły ojciec lub matka rodu, a do pomocy zatrudnieni są w sposób mniej lub bardziej formalny członkowie rodziny i przyjaciele.
Drugi model bardzo popularny, to dwaj bracia zakładają spółkę cywilną i tak działają wiele lat, a przy odrobinie szczęścia i pracowitości osiągając spory majątek, który w ich przekonaniu jest znakomitym zabezpieczeniem dla ich rodzin.
Mnie zawsze zastanawia jaki jest powód, dla którego biznesmen prowadzi firmę zatrudniającą kilkanaście lub kilkadziesiąt osób w formie działalności gospodarczej lub spółki cywilnej. Czy, kładąc podwaliny nowego bytu gospodarczego, nie marzy po cichu o tym, żeby stworzyć nową polską firmę rodzinną, która będzie trwałym elementem polskiej gospodarki?
Jako właściciel majątku wartego wiele milionów złotych, wszystkie kredyty zabezpiecza prywatnym majątkiem.
Nie rozumiem jak można trwać w stałym zagrożeniu!
Sądziłem, że każdy pragnie stąpać po solidnym gruncie i zostawić po sobie więcej niż niespłacone kredyty.
Z roku na rok firma rozwija, załóżmy, że kryzys szczęśliwie ją ominął, przedsiębiorca wierzy więc, że byt firmy i rodziny jest bezpieczny. Co musiałoby się wydarzyć, żeby firma przestała istnieć? Wbrew pozorom – bardzo niewiele.
Najczęściej zaczyna się od małej firemki.
Dziś to potężna firma, ale chociaż to już zupełnie inny byt, jej struktura pozostaje niezmieniona od dnia rejestracji. W najlepszym razie została przekształcona, np. w spółkę jawną lub z ograniczoną odpowiedzialnością, aby można było dokooptować wspólników. Niestety wszyscy zapominają, że śmierć lub choroba jednego wspólnika, może spowodować nie tylko upadek spółki, ale też krach finansowy ich samych i ich rodzin.
Wzory umów spółek jakie spotykam w firmach zostały przeważnie zaczerpnięte z Internetu (za darmo! Nie trzeba opłacać prawnika) i nie przystają nijak do sytuacji firmy.
Często cała ochrona prawna to tylko przygotowywanie i kontrola zawieranych umów, rzadko łącząca rozwiązania prawne z finansowymi. W umowach nie uwzględnia się konsekwencji niepowodzenia przedsięwzięcia, a tym bardziej nagłego „wykruszenie się” jednego ze wspólników.
Wystarczy zapytać w średniej spółce z o.o. czy przewidziano kapitał rezerwowy na spłacenie wspólnika, w razie gdyby coś mu się stało.
W wyniku zaniedbywania spraw pozornie drugorzędnych, wiele majątków nadal trafia w ręce nie tych osób, które miały być sukcesorami.Na szczęście coraz więcej przedsiębiorców w Polsce, także firmy rodzinne, zaczynają dostrzegać ten problem.
Niezależnie od jej wielkości, w każdej firmie skojarzone doradztwo prawne i finansowe, powinno być nieodzownym elementem funkcjonowania biznesu.