Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA: Puławska 233,
02 - 715 Warszawa
Czy masz spisany testament?
W poprzednim felietonie zwróciłem Państwu uwagę na fakt, że powołując kogoś do dziedziczenia, zwłaszcza jeżeli jest to osoba z trzeciej grupy spadkowej, warto zastanowić się czy tę osobę będzie stać na zapłacenie podatku spadkowego.
Pokutuje bowiem ogólne nastawienie: niech no mi tylko zapisze ten spadek, to ja już sobie poradzę z podatkami.
Dzisiaj zajmę się dziedziczeniem na przykładzie bezdzietnego małżeństwie.
Nie posiadając dzieci znacznie szybciej dochodzi się do własnego mieszkania, majątku, można sobie pozwolić na zakup działki i dobrego samochodu.
No to mamy takie małżeństwo żyjące na dość wysokim poziomie, posiadające własnościowe mieszkanie o wartości 1 000 000 zł, samochody o wartości 2 x 80 000 zł i działkę na razie bez domku letniskowego o wartości 100 0000 zł. Dodatkowo obydwoje inwestują w fundusze inwestycyjne i zebrali tam już ok 340 000 zł.
Można więc oszacować ich wspólny majątek na 1 600 000 zł.
Są absolutnie przekonani, że to do czego razem doszli jest ich wyłączną własnością i nikt poza nimi nie ma żadnego prawa do tego majątku.
Nagła śmierć małżonka spowodowała, że chcąc uregulować sprawy majątkowe wdowa założyła sprawę spadkową.
Wypełniła w sądzie stosowne dokumenty i czeka na wyznaczenie terminu sprawy spadkowej.
Niejako przy okazji rozmowy z kolegą – prawnikiem powiedziała mu o swoich problemach i o założeniu sprawy spadkowej.
Kolega prawnik zapytał tylko nieśmiało:
- A rodzice męża żyją?
- Żyją. Ale co oni mają do naszego majątku?!
- Ano mają.
- Będziesz miała współwłasność z teściami na każdym składniku majątku w wysokości 1/8 dla każdego z teściów, czyli 1/8 teściowej i 1/8 teścia.
- Ujmując rzecz wprost: nie będziesz mogła samodzielnie sprzedać tego Waszego pięknego mieszkania ponieważ w ¼ (1/8 + 1/8)należy ono do teściów.
- Oba samochody, tj. samochód nieżyjącego męża , ale także Twój!, też w ¼ należeć będą do teściów.
- Podobnie z działką i funduszami inwestycyjnymi.
- No, to może powinnam sprzedać wszystko przed rozpoczęciem sprawy spadkowej? – próbowała rozpaczliwie szukać rozwiązania wdowa.
- Niestety, takie umowy sprzedaży są z mocy prawa nieważne.
- Nawet nie wolno Ci pobrać pieniędzy z konta męża, do dysponowania którym miałaś pełnomocnictwo, ponieważ wszystkie pełnomocnictwa, jakich udzielił przez całe życie Twój mąż wygasły z chwilą jego śmierci.
Słuchając tego fachowego i zimnego wywodu swego znajomego, kobieta poczuła, szczerą nienawiść do niego i do wszystkich pozostałych chodzących po ziemi prawników i jęknęła jeszcze tylko żałośnie:
- No to skąd ja wezmę teraz 400 000 zł na spłacenie tych teściów? Zresztą nigdy się nie lubiliśmy i ja ich nie widziałam już 10 lat. Tylko mąż utrzymywał z nimi kontakty.
I na tym pytaniu się zatrzymajmy.
Z takimi sytuacjami spotykamy się coraz częściej.
Często młodzi ludzie odkładają decyzję o posiadaniu dzieci na później.
A czas szybko leci.
Mija 30, 35, 40 lat. Beztrosko żyje się we dwoje. Żadnych obowiązków, pieluch, odprowadzania do przedszkola, dyżurów przy łóżku chorego dziecka...
Niestety w życiu zawsze jest coś za coś.
Jeżeli ktoś świadomie zaplanował sobie taki rodzaj życia, musi liczyć się z tym, że sytuacja taka, jak tu przedstawiona może się zdarzyć.
Na szczęście coraz więcej młodych ludzi myśli o tych sprawach i coraz większa jest świadomość społeczna związana z faktem, że nikt nie jest nieśmiertelny i nigdy nie wiadomo, kto pierwszy opuści ten ziemski padół , a przede wszystkim, jak osoby najbliższe będą umiały sobie z tym wszystkim poradzić.
Od pewnego czasu bywa, że zainteresowanie poradami związanymi z przekazaniem majątku wypiera nawet troskę o ubezpieczenie mieszkania, samochodu czy kredytu.
Tymczasem, jeżeli pojawi się dziecko, sytuacja zmienia się diametralnie.
I o tym, już w kolejnym odcinku z tego cyklu.