Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA: Puławska 233,
02 - 715 Warszawa
Czy masz spisany testament?
Kontynuujemy rozważania na temat elementarnych wiadomości z zakresu inwestowania i pomnażania swoich pieniędzy.
Tym razem zastanowimy się nad gromadzeniem kapitału na tzw. odroczoną konsumpcję, czyli okres, kiedy po osiągnięciu wieku uprawniającego do przejścia na emeryturę (póki co 60 lat kobiety i 65 lat mężczyźni) zazwyczaj przestajemy być czynni zawodowo.
W tym okresie podstawowym źródłem dochodu staje się świadczenie emerytalne wypłacane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (I filar) oraz z Otwartego Funduszu Emerytalnego (II filar).
Po okresie mało realistycznych acz przyciągających swą urodą kampanii reklamowych z emerytami pod palmami w roli głównej, wiadomo już, że emerytura z obu filarów nie przekroczy ok. 40 % ostatnich zarobków osób, których wynagrodzenie, od którego odprowadzana jest składka do ZUS, nie przekracza średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Oznacza to, że każda z takich osób będzie musiała zgromadzić we własnym zakresie kapitał na starość, który umożliwi jej uzupełnienie – przynajmniej w części – brakujące 60% dochodów.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że dla osób osiągających wyższe dochody – przekraczające 2,5 średniego wynagrodzenia w gospodarce, luka w dochodach - wyrażona w procentach - będzie jeszcze wyższa, ponieważ od nadwyżki wynagrodzenia ponad 2,5 tzw. średniej krajowej nie odprowadza się składki emerytalnej. Osoba zarabiająca 2,5 średniego wynagrodzenia w gospodarce oraz osoba zarabiająca dwa razy tyle będą miały taką samą emeryturę z I Filara i porównywalną emeryturę z II Filara.
Różnica wysokości emerytury z II Filara wynikać będzie z innego poziomu zwrotu (zysków) z inwestycji osiąganego przez poszczególne OFE, przy czym różnice te nie będą powalające.
Dlatego też gromadzenie kapitału do wykorzystania w tym okresie życia stało się imperatywną koniecznością dla każdego bez wyjątku.
Wiele osób, z którymi poruszamy ten temat, nadal przejawia niestety postawę nader niefrasobliwą sprowadzającą się do wielce nieprecyzyjnego stwierdzenia „trzeba będzie o tym pomyśleć”, albo odsuwają na bliżej nie określoną przyszłość dawno już spóźnioną decyzję. Nie mamy złudzeń, że jest to jeden ze sposobów na pozbycie się doradcy, tyle tylko, że my dobrze wiemy, iż klient mydli nam oczy. Niestety sam robi sobie krzywdę, bo to on będzie miał kłopoty finansowe na emeryturze, a wtedy będzie już za późno, bo doradca jak Salomon – z próżnego nie naleje.
Dlatego oświadczamy, że:
stwierdzenie „nie stać mnie na odkładania na emeryturę” jest nieprawdą,
a starając się okłamać doradcę, klient okłamuje sam siebie. Gdyby chciał rozwiązać swój problem zapytałby: jak to zrobić. Niestety zazwyczaj takie pytanie nie pada, albo klient udaje, że ma „swój sposób”- co oczywiście nic nie znaczy.
Gromadzenie kapitału na emeryturę jest bezwzględną koniecznością, ponieważ:
Należy pamiętać też, że:
Kwoty, jakie dotychczas były i nadal są przeznaczane przez większość klientów na składki regularne w polisach wykupionych z myślą o emeryturze, świadczą o głębokim braku świadomości Polaków na temat przyszłości jaka ich czeka.
W dalszym ciągu niefrasobliwy konsumpcjonizm* przeważa nad zapobiegliwością, przezornością i zdroworozsądkowym podejściem do własnych finansów
Nasze sugestie o konieczności racjonalnego zarządzania budżetem domowym i koniecznym ograniczeniu zbędnych wydatków wciąż napotykają na zadziwiający opór.
Aż chciałoby się zawołać:
Ludzie, opamiętajcie się!
Za kilka lat będzie już za późno!
*Wg Wikipedii Konsumpcjonizm – postawa polegająca na nieusprawiedliwionej (rzeczywistymi potrzebami oraz kosztami ekologicznymi, społecznymi czy indywidualnymi) konsumpcji dóbr materialnych i usług, lub pogląd polegający na uznawaniu tej konsumpcji za wyznacznik jakości życia.
cdn