Agent Aviva

Twoje Ubezpieczenia - Warszawa

Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA:  Puławska 233,
02 - 715   Warszawa

strona główna dodaj do ulubionych





Czy masz spisany testament?

Nie.Mam jeszcze na to dużo czasu
Nie. Jest mi niepotrzebny.
Nie. Zawsze można go podważyć
Nie. Co mnie obchodzi co będzie po mojej śmierci.
Tak. Mam spisany od zawsze.
Tak. Mam spisany od momentu jak zobaczyłem co się działo po śmierci w rodzinie.

STRONA GŁÓWNA » Felietony i artykuły » Do kobiet i nie tylko!

2011-01-06 14:12:48

Podziel się ze znajomymi:

W moim ostatnim felietonie  „Zaszyte koszty”  głos zabrały dwie Panie.

Jedna napisała, że boi się spotkania z agentem ubezpieczeniowym „żeby jej nie orżnął”  i  że „ męża te sprawy nie interesują”.

Druga  natomiast wystosowała niejako apel do kobiet polskich: bierzcie sprawy w swoje ręce i nie liczcie na facetów, że zadbają o Was i o Wasze rodziny.

Ale poszły Panie ostro! To lubię!

Ponadto pierwsza z dyskutantek poprosiła mnie publicznie o przygotowanie zestawu pytań, jakie należy zadać agentowi ubezpieczeniowemu, aby móc praktycznie porównać produkty ubezpieczeniowe chociaż kilku firm na rynku.

Doskonale rozumiem strach przed spotkaniem z agentem, który przychodzi pewny siebie, wyposażony w „niepodważalne” argumenty i za  nic nie chce wyjść póki nie spisze co najmniej jednego wniosku ubezpieczeniowego, a najlepiej ubezpieczając wszystko co zastanie.

Decyzji o wyborze agenta i firmy ubezpieczeniowej poświęciłem już wiele felietonów, więc dzisiaj skoncentruję się wyłącznie na samych pytaniach.

Na marginesie  przyznam, że wielokroć, kiedy już z samej wstępnej rozmowy telefonicznej wynika, że mężczyzna nie jest fanem zapobiegliwości finansowej, jeszcze przed spotkaniem z obojgiem małżonków/partnerów staram się porozmawiać tylko z kobietą, żeby wyjaśnić , jakie zagrożenia są związane z życiem pod jednym dachem bez spisanych testamentów, intercyz czy innych umów majątkowych oraz z egzystencją bez przyzwoitych polis życiowych, których koszt wcale nie musi być wysoki.

Przed spotkaniem z agentem (najlepiej, żeby był to ktoś polecony, znany od dawna, a nie przypadkowa postać) należy przemyśleć, przedyskutować ze współmałżonkiem czego się obawiamy, a więc od czego należałoby się ubezpieczyć.

Od lat wyznaję i wdrażam mozolnie swoją teorię, że każdy powinien mieć dwie polisy życiowe: casco na życie (czyli polisa do pewnego wieku, związana z naszą maksymalną aktywnością zawodową, ale i wychowywaniem dzieci) oraz polisa życiowa dożywotnia z funduszem kapitałowym.

Tu zajmę się tą pierwszą polisą dla głowy rodziny. Za głowę uznałem męża.

W pierwszej kolejności należy zabezpieczyć utratę możliwości zarobkowania męża. W tym przypadku zagrożeniami mogą być śmierć, choroba lub inwalidztwo.

Ktoś może też chcieć, aby część składki była inwestowana w fundusze tak, aby można było z nich  skorzystać w dowolnym kryzysowym momencie życia.

 Wbrew głoszonym często opiniom podkreślam z całą mocą, że dobrze skonstruowany  produkt ubezpieczeniowy typu  „dwa w jednym” czyli ubezpieczenie z funduszem kapitałowym ma zawsze niższe koszty niż  dwa odrębne produkty mające spełniać  te same funkcje. 

Jeżeli  klient ma taką potrzebę, zapytanie o funkcję inwestycyjną powinien też zawrzeć w swoim zapytaniu. Tym tematem zajmę się jednak szczegółowo innym razem.

Już na samym wstępie trzeba sobie jasno powiedzieć, że po pierwsze - prywatne ubezpieczenie na życie jest uzupełnieniem kadłubkowatego obecnie, wręcz szczątkowego systemu emerytalno-rentowego oraz po drugie - że nikt nie jest w stanie ubezpieczyć się od wszystkiego.

Poniżej proponowany przeze mnie katalog pytań, jakie należy zadać doradcy ubezpieczeniowemu, jeżeli celem jest zabezpieczenie kredytu oraz zdolności zarobkowej tego z małżonków, który zarabia więcej, np. męża:


Pytanie 1. Jaki jest koszt ubezpieczenia męża (lat 31) na sumę 600 000 zł (300 000 zł zabezpieczenie kredytu i 300 000 zł, jako zabezpieczenie żony, aby miała skąd dokładać pieniądze do swoich zarobków oraz do renty na wychowanie dzieci przez 5 lat).


Pytanie 2. Jaki jest koszt ubezpieczenia męża od śmierci w nieszczęśliwym wypadku na podwójną sumę ubezpieczenia czyli 1 200 000 zł (śmierć w nieszczęśliwym wypadku zdarza się może stosunkowo rzadko, ale kto nie zna rodziny okaleczonej w wyniku takiej  tragedii?). Jest to opcja tania i w moim przekonaniu, w przypadku rodzin z dziećmi niezwykle potrzebna.


Pytanie 3. Jaki jest koszt ubezpieczenia na wypadek całkowitej niezdolności do pracy. Można zaproponować dowolną sumę np. od 300 000 zł do 600 000 zł (pamiętajmy, że w wielu towarzystwach wypłata świadczenia z tytułu tej umowy dodatkowej nie powoduje obniżenia innych świadczeń, ani tym bardziej wygaśnięcia polisy.


Pytanie 4. Jaki jest koszt ubezpieczenia męża na wypadek poważnego zachorowania (trzeba przede wszystkim zapytać, jaki jest zakres poważnych zachorowań – liczba chorób, i jakie są wyłączenia – kiedy firma nie zapłaci za poważne zachorowanie) na sumę…. I tu ciężko określić sumę, ponieważ nawet trudno sobie wyobrazić, ile dzisiaj kosztuje leczenie poważnej choroby. Apele w telewizji, zbiórki na rzecz dzieci chorych, działania wielu fundacji uświadamiają nam, że wprawdzie pieniądze szczęścia nie dają, ale bez pieniędzy nie sposób uratować wiele istnień ludzkich. NFOZ zapewnia pewne podstawowe standardy medyczne, ale np. konieczność czekania  w kolejce na operację nowotworu z przerzutami, kiedy wiadomo, że każdy dzień oznacza postęp choroby jest sytuacją ze wszech miar dramatyczną. Pieniądze ze świadczenia ubezpieczeniowego z tytułu umowy dodatkowej „Poważne Zachorowania”  dają szansę na szybkie przeprowadzenie operacji, rozpoczęcie terapii. Temat poważnych zachorowań rozwinę w odrębnym materiale, ale w moim przekonaniu suma  ubezpieczenia nie powinna być niższa niż 100 000 zł.


Pytanie 5. Czy można jakoś zrekompensować koszty pobytu  w szpitalu?
Wiele firm ma tego typu ubezpieczenia, ale należy je dokładnie przeanalizować.
Nie piszę tu Broń Boże o świadczeniu polegającym na wypłacie ustalonej kwoty   za każdy dzień pobytu w szpitalu, rozwiązaniu znanym większości z ubezpieczeń grupowych mającym głownie charakter marketingowy (sam przechodziłem poważną operację  - cały brzuch rozcięty wzdłuż, a po 6 dniach wypuszczono mnie do domu). Z ubezpieczenia grupowego wypłacono mi  600 zł (6 dni razy 100 zł), a gdyby były już wtedy ubezpieczenia leczenia szpitalnego otrzymałbym  ok. 4 000 zł.


Pytanie 6. Proszę podać na piśmie z powołaniem się na OWU wykaz wyłączeń (kiedy towarzystwo nie wypłaci świadczenia)  przy mowie głównej i umowach dodatkowych. Z jednej strony we wszystkich typach ubezpieczeń wyłączenia są niezbyt eksponowaną, żeby nie powiedzieć wręcz  skrywaną częścią OWU, z drugiej zaś bywają powodem rozgoryczenia i złości osoby ubezpieczonej, która była przekonana, że dostanie wypłatę w związku z roszczeniem, a tu paragraf … mówi, że np. „ubezpieczenie nie działa np. jeśli wypadek spowodowany był  przez ubezpieczonego”. Nie dziwmy się więc, że ten temat też zasługuje na specjalne potraktowanie w przyszłości w moich felietonach.

Ten zestaw 6 prostych  pytań, który można dowolnie modyfikować, uzupełnić o własne pytania np. do którego roku życia działa to ubezpieczenie (czym krócej tym oczywiście tańsze, ale czy o to nam chodzi?)  przyda się być może Państwu do wykorzystania przed rozmową z agentami różnych towarzystw.

Dobry, doświadczony agent „z marszu” odpowie na wszystkie pytania i na miejscu przedstawi ofertę na piśmie. To dla niego 15 min pracy.

Nie należy się jednak dziwić, jeżeli agent będzie musiał pójść do swojej firmy, poprosić o zrobienie kwotacji,  a swojego managera o odpowiedzenia na zadane pytania. To musi zająć kila dni. Może trafili Państwo na  trochę mniej doświadczonego agenta, każdy przecież kiedyś był „nowy” w swoim zawodzie. Najważniejsze, żeby klient uzyskał na piśmie odpowiedzi na  wszystkie nurtujące go pytania  i żeby informacja ta miała ze wszech miar formalny charakter.

No i jeszcze na koniec, co zrobić z tymi chłopami co nie chcą swoich kobitek i rodzin zabezpieczać polisami na życie?

To brzmi może śmiesznie, ale niektórzy panowie rzeczywiście opowiadają takie rzeczy, że ja też w takich sytuacjach czuję, że staję się feministą.

Kiedyś, kiedy  podczas naszej pierwszej rozmowy mąż mojej do dziś wiernej klientki zbudował zdanie cyt. ubezpieczenia na życie to strata pieniędzy i wielkie oszustwo, powiedziała przy nim do mnie:  No sam pan widzi, że mężczyzna to genetycznie forma uproszczona.

Po powrocie do domu popatrzyłem na siebie w lustrze: może ta klientka ma rację?!