Agent Aviva

Twoje Ubezpieczenia - Warszawa

Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA:  Puławska 233,
02 - 715   Warszawa

strona główna dodaj do ulubionych





Czy masz spisany testament?

Nie.Mam jeszcze na to dużo czasu
Nie. Jest mi niepotrzebny.
Nie. Zawsze można go podważyć
Nie. Co mnie obchodzi co będzie po mojej śmierci.
Tak. Mam spisany od zawsze.
Tak. Mam spisany od momentu jak zobaczyłem co się działo po śmierci w rodzinie.

STRONA GŁÓWNA » Z życia agenta » Jak dobrze mieć sąsiada z ... wysokim OC

2009-06-08 10:05:12

Podziel się ze znajomymi:

 Miejsce – trzypiętrowy budynek na warszawskim Ursynowie przy ul. Marco Polo.

 
Czas - Lata dziewięćdziesiąte, godziny przedpołudniowe.
 
Wracająca z zakupów sąsiadka krzyczy na klatce schodowej (w sumie 8 mieszkań),  że spod drzwi  vis à vis jej mieszkania (II piętro)  wydostaje się woda. Jest godzina 11.00
 
Kto żyw wybiega na klatkę schodową.
 
Lokatorami lokalu, w którym nastąpiła awaria były dwie dorosłe osoby. Jak to najczęściej w życiu bywa, nie znaliśmy ich numeru telefonu i nie wiedzieliśmy gdzie pracują.
 
Zadzwoniliśmy do działu technicznego osiedla – hydraulik był „w terenie”, a tylko on miał dostęp (klucze) do zaworu głównego.
 
Woda wciąż się lała.
 
Pod drzwiami mieszkania na pierwszym piętrze woda pojawiła się już około 12.30. 
 
Wyłączyliśmy korki w piwnicy.
 
Zawiadomiona przez nas sąsiadka z pierwszego piętra (lekarka w Instytucie Kardiologii w Aninie) dotarła do domu około godz.14.00. Woda w jej mieszkaniu sięgała już do kostek. Kapało z żyrandoli, między płytami stropów, z przewodów wentylacyjnych. Woda ciurkała  z wyciągu kuchennego.  Zasłony ociekały wodą. Pływał dywan i dziecinne zabawki.
 
Koło godz.15.00 woda lała się już wartkim strumieniem do piwnicy zamieniając schody  w kaskadę urozmaiconą wodospadami i rozlewiskami na podestach pomiędzy piętrami.
 
Chwilę później zaczęło się lać po murach zewnętrznych oraz przez strop i przewody do sąsiada na parterze.
 
Byliśmy praktycznie wszyscy ze sobą w jakimś stopniu zaprzyjaźnieni więc wszyscy pomagali ratować sprzęty i meble na I. piętrze i na parterze.
 
Piwniczny korytarz wypełniały drobne przedmioty i puste słoiki uwolnione przez wodę zza ażurowych drzwi  komórek. Jedyny odpływ do kanalizacji był w pralni.
 
Ok. 17.30 wrócili z pracy lokatorzy mieszkania, w którym ... pękł wężyk od pralki.
 
 
 
Epilog:
 
Przez ponad miesiąc wszystko, co mogło być uratowane  schło we wspólnej suszarni wyłączonej na ten czas z użytkowania. Poszkodowani sąsiedzi wynieśli tam dywany, meble, materace, wersalki i kanapy, ubrania, koce, ...  jednym słowem wszystko, co ucierpiało od wody, a dało się uratować
 
Meble z 3 mieszkań (zalewającego i 2 zalanych) w 60 % były do wyrzucenia. Lekarka i jej mąż kardiochirurg stracili cenne książki medyczne. Wszystkie 3 mieszkania nadawały się do gruntownego remontu.
 
Świadczenie z ubezpieczenia mieszkania „sprawców” nie starczyło na pokrycie szkód w ich własnym mieszkaniu ani w dwóch mieszkaniach poniżej. Sąsiedzi nie byli bardzo roszczeniowi, ale przyjazny nastrój na klatce znacznie ochłódł po tym zdarzeniu.
 
Jakiś czas potem „przeżyliśmy” jeszcze w tym domu pożar w piwnicy.
 
Niefrasobliwy sąsiad ( z innej klatki) postawił zapaloną świeczkę na fotelu wyjętym z malucha. Świeczka się przewróciła. Nim zareagował, pokryty sztucznym tworzywem fotel się palił.
 
Dla nas skutkiem ognia było zadymienie mieszkania przez wywietrznik (na III. piętrze a więc teoretycznie daleko od piwnicy). Piekło w oczy. Palonym plastikiem śmierdziało przez kilka miesięcy. Ściany były do odnowienia,   a wszystkie plastikowe przedmioty „spowite” choć przez chwilę dymem, nadawały się tylko do wyrzucenia. Na niższych piętrach szkody były porównywalne.
 
Na szczęście wiedzieliśmy, że za kilka miesięcy się wyprowadzimy, więc nie wystąpiliśmy do sąsiada z roszczeniem.
 
Podobną historię z wodą przeżyliśmy też wcześniej, kiedy ieszkaliśmy u rodziców na Mokotowie w dużym bloku. Sąsiadka z góry zostawiła odkręcony kran w łazience oczekując na pojawienie się wody (była awaria) poczem wyjechała na weekend.
 
Woda wylewała się nie tylko klatką schodową, ale także przez  zewnętrzne mury tak,  że plama na budynku widoczna była z dużej odległości. Pogotowie wodno kanalizacyjne przez parę godzin było bezradne. Zasuwy w bloku i w ulicy były skorodowane i nie dało się ich uruchomić. Dopiero ok. 2 w nocy zamknięto dopływ wody do całego kwartału domów. Tego co działo się w mieszkaniach na poziomie tej lokatorki i poniżej nie sposób opisać.
 
 
Morał
 
Suma ubezpieczenia z tytułu Odpowiedzialności Cywilnej w życiu prywatnym  służy do naprawienia szkody poniesionej przez osobę pokrzywdzoną w wyniku zdarzenia związanego  z użytkowaniem przez nas mieszkania lub domu.
 
O ile w pierwszym przypadku nie można było zapobiec pęknięciu wężyka, o tyle drugie i trzecie zdarzenie ewidentnie spowodowane były przez osoby pozbawione wyobraźni i nie stosującego się do przepisów sąsiada.
 
W obu jednak przypadkach osoby pokrzywdzone mogły żądać od sprawców naprawienia szkody.
 
Kilkanaście lat temu,   zdarzało się jeszcze, tak jak w opisanych przypadkach, że poszkodowani   nie żądali naprawienia szkód, ponieważ wypłacane świadczenia były wprost śmiesznie niskie. Obecnie jednak roszczenia są coraz częstsze i coraz wyższe. Jeżeli nawet sumy ubezpieczenia nie zawsze odpowiadają rzeczywistym potrzebom klienta (niektóre ubezpieczenia pakietowe) to wzrosła z pewnością świadomość ubezpieczeniowa społeczeństwa czego dowodzi większa liczba sprzedawanych umów.  Powierzchnia mieszkań i domów powiększyła się, Polacy są zamożniejsi, zmieniło się więc także znaczenie mieszkania lub domu w ich życiu, co znajduje wyraz w droższym ich wyposażeniu. Dlatego zwykliśmy mówić naszym klientom „zanim zalejesz sąsiada, sprawdź najpierw co ma w domu”.  
Przytoczone przykłady wskazują, że warto też wiedzieć, co „wisi na ścianach”  innych sąsiadów z niższych pięter.
 
Ubezpieczenie OC w życiu prywatnym jest tanie. Za sumę ubezpieczenia 100 000 zł składka roczna wyniesie 100  zł, czyli ok. 0,28 zł/dzień.  Jeżeli tyle ma nas kosztować ewentualny remont u sąsiada, to ze wszech miar warto wykupić to ubezpieczenie i spać spokojnie
 
Nie wszyscy nasi sąsiedzi mają bogato wyposażone wnętrza, dlatego  na ogół proponujemy naszym klientom stosowanie następującej prostej zasady: jeżeli mieszkanie znajduje się na poziomie do szóstej kondygnacji (5 piętro) – suma ubezpieczenia dla OC – 50 000 zł, jeżeli powyżej 100 000 zł. Ale to i tak  klienci decydują na jaką sumę wykupić OC , ponieważ tych uwarunkowań bywa znacznie więcej.