Agent Aviva

Twoje Ubezpieczenia - Warszawa

Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA:  Puławska 233,
02 - 715   Warszawa

strona główna dodaj do ulubionych





Czy masz spisany testament?

Nie.Mam jeszcze na to dużo czasu
Nie. Jest mi niepotrzebny.
Nie. Zawsze można go podważyć
Nie. Co mnie obchodzi co będzie po mojej śmierci.
Tak. Mam spisany od zawsze.
Tak. Mam spisany od momentu jak zobaczyłem co się działo po śmierci w rodzinie.

STRONA GŁÓWNA » Felietony i artykuły » Modne słowo SUKCESJA

2011-10-11 20:18:10

Podziel się ze znajomymi:

Definicja sukcesji

Obecnie każda porządna strona internetowa poświęcona finansom firmowym lub ubezpieczeniom (oczywiście moja również) ma coraz bardziej rozbudowywaną zakładkę związaną z sukcesją.

Przypominam, że sukcesja wg Wikipedii to „następstwo prawne — wstąpienie w ogół praw i obowiązków przez nabywcę ogółu praw (sukcesja uniwersalna) lub w część praw i obowiązków (sukcesja singularna)”.

Coraz więcej kancelarii prawnych na stronach internetowych reklamuje się informując, że specjalizują  się w sukcesji firm.

U nas zawsze na coś jest moda, tyle że z tej mody niewiele wynika.

Piszą, reklamują  i co?

Ano nic.

Ciągle słyszę od właścicieli firm: mamy jeszcze czas, nie zamierzamy tak szybko umierać, po co Pan nas straszy?

Dlaczego ludzie, którzy przez najlepsze lata swojego życia budowali w pocie czoła swoje firmy nie mają czasu na to, aby zastanowić się co potem; żeby przypomnieć sobie, że nie są wieczni, że jutro może ich dopaść choroba albo nawet coś gorszego.

W ostatnich dniach  zmarł Steve Jobs. Warto spojrzeć na historię jego firmy, i jego życia. To dobry moment,  żeby pomyśleć o sukcesji w swojej firmie.

Kiedy już coś się stanie, tragedia dla rodziny i trudny czas dla pracowników firmy, wtedy za późno jest na refleksję.

Jeżdżę po Polsce i prowadzę rozmowy w firmach na temat sukcesji. W jednej na pięćdziesiąt  „temat jest brany pod uwagę”, a może jedna na tysiąc (ja jeszcze nie widziałem takiej) ma te sprawy porządnie załatwione i uregulowane do końca.

Porządnie załatwione to znaczy,  że we współpracy z prawnikiem, do umowy firmy wprowadzone zostały zapisy wskazujące, kto co dziedziczy, kto ma zarządzać majątkiem firmy do czasu zakończenia spraw spadkowych, skąd mają się znaleźć pieniądze na ewentualne spłacenie spadkobierców zmarłego wspólnika.

Niektóre firmy mają spisane tak zwane Konstytucje – dokumenty podpisane przez wszystkich właścicieli firmy – ustalające, co ma się stać, gdyby...

Z reguły konstytucje te dotyczą firm rodzinnych.

Ale też spotkałem firmy będące na początku drogi,  w których zaczęły się już procesy przekształcania organizacyjnego w nowe formy prawne (zawsze lepiej skonsultować to z kilkoma prawnikami, jako że ten „nasz” być może wyspecjalizował się w jednym pomyśle na zmiany, a korzystniejsza byłaby inna zmiana), zmieniające zapisy w umowach spółek itp.

Na początku roku Sejm przyjął ustawę o ograniczaniu barier administracyjnych. Ustawa jest piękna. Pozwala ona między innymi na przekształcenie jednoosobowej działalności gospodarczej (jedna z najbardziej niebezpiecznych forma prowadzenia biznesu)  w spółkę kapitałową. Szybko, tanio i przyjemnie. Zmniejszono również do 500 zł koszty zarejestrowania przedsiębiorstwa.

Jak to działa w praktyce? Nie wiem. Na ostatniej konferencji organizowanej przez dziennik „Rzeczpospolita” na temat finansowania firm rodzinnych słyszałem, że nie najlepiej.

 

Zapis windykacyjny

Jeżeli do tych zmian dodamy, że 23 października br. wchodzą w życie przepisy o zapisie windykacyjnym, pozwalające na swobodne dysponowanie majątkiem na wypadek śmierci (także firmą) pojawią się zupełnie inne możliwości działania niż dotychczas.

Pole dla działania kancelarii prawnych przeogromne, ale nie tylko dla nich.

Zapis windykacyjny będzie przecież opodatkowany na zasadach ogólnych, chociaż jest duża różnica:  zarówno zapis zwykły jak i zapis windykacyjny opodatkowany jest podatkiem od spadków i darowizn, ale przy zapisie windykacyjnym własność zapisu przechodzi na nabywcę już w chwili śmierci spadkodawcy.

Nie znika jednak konieczność podziału majątku po śmierci właściciela, nie znika konieczność wypłaty zachowków, podatków, udziałów w firmie ...

Właśnie dlatego  mnie również ten temat niezwykle pasjonuje i pomimo, że nie jestem prawnikiem lecz doradcą finansowo – ubezpieczeniowym bacznie śledzę zmiany w naszym prawie, aby uświadamiać ludziom, że to że mają rozdzielność majątkową, że zamienili spółkę cywilną na spółkę z o.o. niczego nie zmienia. Zawsze w firmie (o ile nie wejdzie do firmy rodzina) będą potrzebne duże pieniądze na spłacenie udziałów czy spadków.

Co by nie mówić najtańszym kapitałem na rynku jest kapitał z polisy ubezpieczeniowej i na razie nikt, nic lepszego nie wymyślił.

Czy to się komuś podoba, czy nie.