Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA: Puławska 233,
02 - 715 Warszawa
Czy masz spisany testament?
Wszystko wskazuje na to, że za pół roku wejdzie w życie znowelizowany Kodeks Cywilny wprowadzający tzw. zapis windykacyjny.
Pozwoli on zapisać w testamencie konkretną rzecz (na przykład mieszkanie) konkretnej osobie w wyniku czego ta osoba nabywa tę rzecz z chwilą otwarcia spadku czyli śmierci dotychczasowego jej właściciela.
Mówiąc prościej : mając żonę i dwoje dzieci będę mógł zapisać mieszkanie mojej żonie (przecież musi gdzieś mieszkać po mojej śmierci) i to mieszkanie z chwilą mojej śmierci będzie należało do mojej małżonki.
Dzisiaj teoretycznie też jest to możliwe, ale w zupełnie odmienny sposób.
Mogę do całości spadku powołać np. moją żonę, a tytułem zapisu zobowiązać ją do przekazania synowi np. samochodu a córce zbioru książek.
W Polsce bardzo mało osób ma spisane testamenty.
Dziedziczenie ustawowe niesie za sobą najczęściej mnóstwo problemów z czego na ogół ludzie nie zdają sobie sprawy. Rozmowa na ten temat w przeciętnej rodzinie powoduje szok i niedowierzanie. Z reguły jednak większość woli unikać rozmów na te tematy.
Jeżeli w ogóle dochodzi do takiej rozmowy, nasi potencjalni klienci sprawdzają otrzymane od nas informacje u prawników, a kiedy uzyskają już potwierdzenie ... nic dalej nie robią, aby uregulować sprawy spadkowe.
Po prostu nie zamierzają umierać.
W tym felietonie chciałem wskazać, jak zmiana przepisów może odbić się na dziedziczeniu majątku po osobach prowadzących działalność gospodarczą, po wspólnikach spółek osobowych, słowem po ludziach biznesu.
Już słyszałem taką opinię: teraz to będzie proste. Zapiszę firmę synowi i on będzie ją dalej prowadził bez problemu. Może się trochę będzie musiał nauczyć i obroty mu chwilowo spadną , ale da sobie radę.
Otóż nic bardziej błędnego.
Po pierwsze, wprowadzenie zapisu windykacyjnego nie zlikwiduje w żadnym stopniu instytucji zachowku. Może ułatwić dziedziczenie dóbr materialnych (np. następnego dnia po śmierci właściciela gospodarstwa rolnego jego syn, z którym pracował, przejmuje je i prowadzi dalej), ale jeżeli są inne dzieci będzie musiał je spłacić, a więc mieć awaryjne pieniądze na ten cel.
Nie ma póki co tańszego sposobu pozyskanie tych pieniędzy niż polisa na życie.
Po drugie, gdyby testator, czyli osoba która rozdysponowuje swoim majątkiem na wypadek śmierci cały ten majątek rozdzielił w drodze zapisów windykacyjnych, kto spłacałby jego ewentualne długi? Masa spadkowa wynosiłaby zero!
Dlatego zmiany w prawie spadkowym przewidują możliwość obciążenia za długi spadkowe także osoby dziedziczące składniki majątku w drodze zapisu windykacyjnego.
I tu również jest pole do popisu dla dobrych doradców ubezpieczeniowo-finansowych. Te długi powinny być pozabezpieczanie polisami życiowymi, aby dobrze dobrane osoby wskazane jako uposażone miały środki na ich szybkie uregulowanie.
Po trzecie wreszcie, zapis windykacyjny będzie mógł być zrobiony wyłącznie u notariusza. Jest rzeczą absolutnie niezbędną, aby spadkobiercy wiedzieli o takim zapisie i u którego notariusza jest on złożony.
Może się bowiem zdarzyć, że sąd przeprowadzi w najlepszej wierze sprawę spadkową, członkowie rodziny podzielą spadek między siebie a po latach okaże się, że wola testatora była zupełnie inna.
Reasumując uważam, że ten nowy przepis, niewątpliwie bardzo potrzebny, ułatwi zarządzenie masą spadkową powodując, że coraz więcej osób będzie zainteresowanych planowaniem spadkowym, ponieważ testament stanie się jeszcze bardziej skutecznym i pewnym narzędziem dysponowania swoim majątkiem na wypadek śmierci.
Polisy na życie mogą więc służyć do: