Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA: Puławska 233,
02 - 715 Warszawa
Czy masz spisany testament?
Wprawdzie ubezpieczenia na życie znane są w Europie od ok. 400 lat, ale dopiero od kilkudziesięciu lat nastąpił ich burzliwy rozwój i wzrost popytu.
Z czego to wynika?
Moim zdaniem niedługo czeka nas w Europie to, co nazwałbym potężnym wzrostem świadomości społecznej.
Dotąd ekonomiści uprzedzali, a obecnie z coraz większym naciskiem ostrzegają, że nie ma pieniędzy na emerytury, nie ma pieniędzy na świadczenia wypadkowe i zdrowotne, na renty.
We wszystkich krajach poziom świadczeń znacznie obniżył się. Także w tych przodujących ekonomicznie, jak kraje skandynawskie, gdzie świadczenia socjalne uchodziły za wzorcowe.
Obserwując polską rzeczywistość uderza szybko postępujący spadek poziomu życia emerytów.
Może więc warto zadbać zawczasu o swoją starość? Każdego dnia pojawia się informacja o tragicznym losie kogoś uwikłanego w spiralę kredytową (w wyniku choroby czy śmierci jednego z małżonków), o wdowie z dziećmi bez środków do życia, czy staruszce bez opieki. A przecież te osoby mogły były - za naprawdę niewielkie pieniądze – zapobiec życiowej katastrofie.
Nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości, bo jak powiedział Woody Allen: Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, powiedz Mu o swoich planach.
Tymczasem można tego uniknąć i zabezpieczyć rodzinę przed klęską finansową w razie śmierci, choroby, w przewidywaniu starości.
Lepsze warunki finansowe jutro wymagają jednak świadomego ograniczenia konsumpcji dziś, kiedy pracujemy. Wyrzeczenia dla lepszej przyszłości są konieczne. Trzeba się z tym pogodzić i zaakceptować nowe uwarunkowania.
Wiem, że życie ma się tylko jedno i dzisiaj, kiedy świat jest na wyciągnięcie ręki, a pokus bez liku trudno jest przestawić myślenie na oszczędzanie i liczenie na każdym kroku każdej złotówki. Niestety ktoś zapomniał nas uprzedzić, że kapitalizm i gospodarka rynkowa to nie tylko dostępność dóbr wszelkich, ale także konieczność samodzielnego zarządzania swoimi finansami, przezorność i zapobiegliwość. Wolność, ale i ograniczenia. Co to za życie – wykrzyknie niejeden. Niestety nie ma alternatywy.
Cały rozwinięty świat napędzany konsumpcją, która coby nie mówić jest źródłem rozwoju cywilizacji, będzie musiał się opamiętać i spojrzeć prawdzie w oczy: w większości państw dług publiczny jest na granicy wytrzymałości gospodarki, a próby zaradzenie temu (np. przesunięcie wieku emerytalnego) są bardzo niepopularne.
Państwa przerzucają coraz więcej obciążeń na obywateli.
Zaakceptowanie nowej sytuacji jest koniecznością. Trzeba zabezpieczać się przed nieprzewidzianym i budować - na różne sposoby - kapitał na stare lata.