Agent Aviva

Twoje Ubezpieczenia - Warszawa

Dorota i Maciej Lichońscy
Biuro AVIVA:  Puławska 233,
02 - 715   Warszawa

strona główna dodaj do ulubionych





Czy masz spisany testament?

Nie.Mam jeszcze na to dużo czasu
Nie. Jest mi niepotrzebny.
Nie. Zawsze można go podważyć
Nie. Co mnie obchodzi co będzie po mojej śmierci.
Tak. Mam spisany od zawsze.
Tak. Mam spisany od momentu jak zobaczyłem co się działo po śmierci w rodzinie.

STRONA GŁÓWNA » Felietony i artykuły » Sukcesja – dziedziczenie dóbr materialnych

2011-02-10 17:14:15

Podziel się ze znajomymi:

Jak pokazuje najnowsza historia Polski, w ostatnich latach wiele majątków trafiło po śmierci właścicieli -  i  wbrew ich woli - w zupełnie inne ręce niż by sobie tego życzyli.

Wiele osób fizycznych,  a także rodzin prowadzi swój biznes w formie prawnej niosącej ze sobą istotne zagrożenia dla ciągłości działalności firmy zarówno od strony prawnej, jak i finansowej.

Często zastanawia mnie, dlaczego wybrano właśnie taką formę działalności. Jaki był, a przede wszystkim, jaki jest powód, dla którego młody biznesmen prowadzi firmę zatrudniającą kilkanaście lub kilkadziesiąt osób w formie działalności gospodarczej czy spółki cywilnej? W tym samym czasie ten młody człowiek posiada majątek wart wiele milionów złotych i zaciąga jednocześnie kredyty umożliwiające mu prowadzenie biznesu, które zabezpiecza na swoim prywatnym majątku.

Mogłoby się wydawać, że byt jego i jego rodziny nie jest w żaden sposób zagrożony, ponieważ interes kręci się coraz lepiej, firma rozwija się z roku na rok, a kryzys szczęśliwie ją ominął. Co takiego musiałoby się więc się wydarzyć, żeby ta misterna konstrukcja runęła jak domek z kart, przestała istnieć?

Przy działalności gospodarczej i często w spółkach cywilnych,  w spółkach jawnych, z ograniczoną odpowiedzialnością, właściciele odpowiadają za zobowiązania firmy całym swoim majątkiem. To wszystko co posiadają pochłaniają wtedy spłaty kredytów, wypłata zaległych zobowiązań, odprawy dla pracowników, zwrot VAT, zwrot dotacji z Unii Europejskiej, itp., itd.

Najczęściej przyczyną tego nowego zjawiska na naszym rynku jest fakt, że bardzo dużo wielkich dziś firm bierze swój początek w małej firemce: najpierw był niewielki samochód dostawczy wożący np. produkty żywnościowe po Europie. Potem zakupiono jeden tir, kilka tirów, potem kilkanaście w wyniku czego powstała wyspecjalizowana firma logistyczna.

Mała firemka stała się potężnym przedsiębiorstwem,  tyle tylko, że struktura organizacyjna pozostała niezmieniona. W najlepszym razie uległa nieznacznym przekształceniom np. zmieniła formę prawną na spółkę jawną lub z o.o. aby – wobec potrzeby kapitału - więcej udziałowców mogło wnieść swój wkład i wzmocnić tym samym potencjał firmy. Wszyscy oni bardzo chętnie czerpią  korzyści z organizacji, zapominając  jednak zupełnie o tym, że śmierć lub choroba jednego z nich, bądź źle zawarty kontrakt, może spowodować nie tylko upadek spółki, ale krach finansowy  ich samych i ich rodzin.

Lektura treści umów tych spółek pokazuje, że wzory do ich napisania zostały wielokrotnie zaczerpnięte z Internetu (aby było taniej) i nijak nie przystają do określonej sytuacji.  Bywa, że ich ochrona prawna, sprowadza się do przygotowywania  i kontroli zawieranych umów i kontraktów, ale bardzo rzadko łączy rozwiązania prawne z finansowymi.

Wielu prawników w sposób naturalny nie do końca uwzględnia sytuację Klienta od strony finansowej, bo wykracza to poza sferę ich doradztwa,  a z kolei wielu doradców finansowych nie uwzględnia ryzyk prawnych.

 

Wystarczy zapytać wspólnika w średniej spółce z o.o. czy przewidziano kapitał rezerwowy na spłacenie wspólnika, w razie gdyby coś mu się stało.

Mamy z żoną rozdzielność majątkową, słyszę często … Ja mam firmę, a moja niepracująca  żona wychowująca dzieci ma  dom i samochody.

Naszej rodzinie nic nie grozi!

Nic bardziej błędnego.

Wystarczy zajrzeć do rocznika statystycznego i sprawdzić, ile firm przestało istnieć w ub. roku.

Wobec niepokoju panującego w środowiskach biznesowych w związku z  odczuwanym brakiem ogólnej stabilizacji  w gospodarce i obawami, jakie budzi zły stan finansów publicznych (lęk przed znacznymi podwyżkami cen energii, surowców i materiałów), coraz więcej przedsiębiorców w Polsce zaczyna dostrzegać podnoszony problem.

Co tydzień wysyłam listy do takich firm, w których zapomniano o koniecznym zabezpieczeniu, w których proponuję rozmowę na te tematy w celu poszukania wspólnie rozwiązania.

Oczywiście  nie działam sam, współpracuję z prawnikami z wyspecjalizowanej w tym zakresie kancelarii prawnej i finansowej (podatki przy przekształceniach!) ponieważ trzeba naprawdę bardzo dobrze znać się na tych sprawach i ich zawiłościach.

Historia najnowsza polskiej gospodarki pokazuje, że w wyniku zaniedbania spraw pozornie drugorzędnych, o których na co dzień się nie myśli bo przysłania je bieżąca troska o funkcjonowanie firmy, wiele majątków nadal trafia w ręce nie tych osób, które miały być sukcesorami.Czy nadal tak musi być?

Niezależnie od jej wielkości, w każdej firmie skojarzone doradztwo prawne i finansowe, powinno być nieodzownym elementem funkcjonowania biznesu.

Jesteśmy jeszcze gospodarką młodą, rozwijającą się i dopiero wtedy,  kiedy nasza kadra menażerska nabierze odpowiedniego doświadczenia (czytaj: sparzy się na własnych bądź kolegów błędach) firmy zaczną masowo korzystać z prostych, często zresztą bardzo tanich rozwiązań, stanowiących „zawór bezpieczeństwa” dla firmy, i które muszą zawsze być przygotowane przez specjalistów .